Wstep do pochodnych

No!
Najpierw trzeba omowic kilka innych rzeczy, zeby dojsc do pochodnej.
Zaczynamy od ciagow

Definicja: Ciag to funkcja, ktorej dziedzina jest N+
Ciag moze posiadac wyraz ogolny (tak jak wzor funkcji, cos co okresla jego powtarzalnosc), ale niekoniecznie. Najprostszy ciag:
an=n
To znaczy, ze n-ty element ciagu rowny jest n. Wiec: a1=1, a2=2 itd
Inne przyklady ciagow: an=22, an=1/n, an=sin n

Granica Ciagu
Wyobrazmy sobie wykres funkcji. Wyobrazmy sobie tez, ze gdziestam jest punkt bedacy granica funkcji. Mozemy na wykresie narysowac poziomy pasek, z tym punktem w srodku a wsztystkie punkty miedzy punktem bedacym brzegiem paska, a punktem bedacym granica, beda wewnatrz paska. Inaczej mowiac. Granica funkcji to taki punkt, do ktorego dazy ta funkcja w dowolnie malym fragmencie. Funkcja nie musi osiagac swojej granicy.
zapisujemy to: lim n→∞ an=g
i tak np.:
lim n→∞ 1/n = 0
lim n→∞ (2n+7)/(n-1) = 2 (bo to +7 i -1 przy duzych liczbach staje sie nieistotne, a 2n szybciej rosnie niz n, 2n/n=2)
(kwantyfikatory zapisuje jako E(istnieje) i A(dla kazdego))

Definicja granicy (taka elo elo i matematyczna): E g€R A ε>0 E N€N+ A n>N |an-g|<ε
Teraz przyklady z granica (licze granice kazdego):
lim n→∞ (n2-n+1)/(n2+2n) = (1-1/n+1/n2)/(1+2/n) granica gornej czesci ulamka – 1-0-0=1, granica dolnej – 1+0=1. 1/1=1 wiec granica powyzszego =1
lim n→∞ (10000000*n2)/(n2-n) = 0
lim n→∞ (2n-1)/3n =

Mamy jeszcze jedna metode obliczania granicy ciagu. Jest to metoda trzech ciagow, tzn:
jesli znajdziemy dwa ciagi, jeden mniejszy od naszego a drugi wiekszy, ktore maja taka sama granice, to nasz ma rowniez te sama granice. Czyli np:
szukamy granicy sin n/n
1/n ≥ sin n/n ≥ -1/n
Granica 1/n = granica -1/n = 0, wiec granica sin n/n tez =0
lim n→∞ 1/(2n-10) = 0
lim n→∞ (n3 -n 10)/n5 = ∞

Granica funkcji w punkcie
Granica funkcji w punkcie, to ogolnie to samo co granica ciagu, tylko n(lub x, lub cokolwiekchcecie) niedazy do ∞ tylko do danego punktu. Wazne tez od ktorej strony dazy. Ale najpierw:
f(x)=x
lim x→∞ f(x) = ∞
lim x→2- f(x) = 2 Dlatego jest minus przy dwojce, poniewaz do punktu 2 zblizamy sie od strony minusow. Tutaj nie ma to wiekszej roznicy, ale zaraz bedzi emialo.

f(x)= sgn(x-2) (sgn – wartosc calkowita, http://pl.wikipedia.org/wiki/Signum)
lim x→2- f(x) = -1 (granica lewostronna)
lim x→2+ f(x) = 1 (granica prawostronna)

f(x)=1/x
lim x→0- f(x) = -∞
lim x→0+ f(x) = ∞

f(x)=tg x
lim x→Π/2+ f(x) = -∞

W tym przypadku funkcja nie osiaga granicy w punkcie do ktorego dazy.
f(x) dla x€R /{0} -x2 a dla x=0 f(x)=-1
lim x→0 f(x) = 0

Dzieki ustalaniu granicy, mozemy latwiej narysowac wykres funkcji. Np:
f(x) = -2x/(x2-4)
Wiemy, ze Df= R-{2,-2}
lim x→∞ f(x) = 0
lim x→2- f(x) = ∞
lim x→2+ f(x) = -∞
w ten sposob wiemy mniej wiecej, jak wyglada funkcja. Wiemy tez, ze jest nieparzysta, wiec mozemy narysowac jej wykres. Tyle na dzisiaj, za dwa tygodnie bedzie co to asymptoty i dojedziemy w koncu do pochodnych.

One Response to “Wstep do pochodnych”

  1. msmogor says:

    Jestem autorem http://www.ciupaga.net63.net i chciał bym dodać notatki w blogroll’a.chcial bym zeby pan mnie rowniez podlinkowal na swojej stronie.

Leave a Reply